zdejmij swoją maskę

Ciebie też tak bardzo męczy to ciągłe bycie silnym, odważnym i cieszącym się życiem? Mnie tak. Nie jestem już silna bo często upadam. Boje się wszystkiego,  nie chce udawać. A cieszyć się życiem? Juz dawno nie cieszę.

Dlatego powiedz, po co to wszystko? Po co wstajesz rano, wypijasz hektolitry kawy i wypalasz dziesiątki papierosów? Myślisz, że to Ci pomoże, chwilowe pobudzenie? Już nie jest tak łatwo. Życie nie cieszy tak jak kiedyś. Ciągłe „musisz”. Bo „musisz” coś zrobić, bo tak trzeba. Bo „musisz” dać coś od siebie, aby otrzymać w zamian. Bo „musisz” być miła, bo nie wypada. Bo „musisz” udawać, że jest ładnie, pięknie.  Czy kiedykolwiek ktoś zapytał czy „mogę” bądź „chce”? Nie, ciągle „musisz”. – Otóż nie. Ja dziękuję, nic nie musze. Mogę tylko chcieć.

Odpowiedz

Czy Ty też zastanawiasz się czasem, dlaczego życie układa się tak jak się układa? Dlaczego po chwili szczęścia następuje smutek, żal i rozpacz? Dlaczego szczęście jest uczuciem tylko chwilowym? Dlaczego nie potrafisz go utrzymać na dłużej? Dlaczego ludzie bez których nie wyobrażasz sobie życia odchodzą? Dlaczego tak bardzo zależy Ci na innych? Dlaczego nie myślisz o sobie? Dlaczego przekładasz szczęście innych nad swoje? Dlaczego to wszystko jest takie trudne? Dlaczego czytając to, zaszkliły Ci się oczy? Odpowiedz mi. Dlaczego?

Dziś uświadomiłam sobie, że nie warto spełniać czyichś oczekiwań. Nie warto starać się ciągle o kogoś, kto tego wcale nie docenia. Wiele ludzi to już mówiło, dużo osób przestrzegało. Ale przecież nikt nie będzie uczył się na cudzych błędach. Każdy z nas sam przeżyje to co ma zapisane tam gdzieś na górze.

Co robić gdy każdy dzień tak bardzo różni się od poprzedniego? Jak żyć i cieszyć się nim? Nowy dzień, nowe oczekiwania i miliony pomysłów. Miliony niewypowiedzianych myśli, które tkwią w mojej głowie. To chyba przez tą pogodę, mam taki pochmurny nastrój.. Myślałam, żeby się napić, zapalić papierosa, pobiegać, zrobić brzuszki czy nawet pociąć się ale nic mi się nie chce. Kompletnie nic, leże i patrze w sufit. Śmieszne, nie?