Albo ja jestem dziwna albo cały ten świat jest popieprzony. Teraz, gdy próbuje układać swoje życie od nowa powraca przeszłość. Sprawy, które dla mnie zostały zakończone ciągną się za mną. Nie wiem co robić, pogubiłam się. Tracę siebie i wszystkich w okół. Wszystko jest takie bez sensu i nie mogę ruszyć na przód. Gubi mnie naiwność. Gubi mnie wrażliwość i empatia. Pomagając innym, gdzieś tam w głębi liczy się na pomoc dla siebie w trudnych sytuacjach. I tak jak teraz zostałam sama. Nie ma tych, którzy mieli być zawsze. Tych, na których liczyłam, tych którym oddałam cząstkę swojego serca. Dalej jednak  tego nie żałuję. Może to moja głupota, być dla kogoś zawsze a nie odczuwać tego z wzajemnością. Trudno, taka jestem.

Inaczej się żyje, wiedząc, że ktoś cię kocha.

Odpuszczam, wysiadam, nie potrafię.

Za każdą chwilę

„Tych co teraz są przy mnie szanuję i cenię. To Ci, którzy przetrwali mimo wielu podłamań zaufania i nieporozumień. Dla nich wszystko, za nich wszędzie. A reszta? Reszta to tylko drugoplanowe rolę,  które pojawiają się w naszym życiu, gdy czegoś chcą.”

 

To już prawie tydzień mojej udręki. Nie myślę, nie czuje, nie żyje. Jedyne co mam to te osoby, które nie odpuszczają, gdy warunki są mniej odpowiednie dla nich. Jedyne a może to wszystko co jest potrzebne do szczęścia. Prawdziwi przyjaciele, których tak nie nazywałam bo są jak rodzina. Słowo „kocham” zobowiązuje tak samo jak słowo „przyjaciel”. Dla mnie to po prostu to samo. Nie zrozumie tego ten, kto tego nie doświadczył.

 

Nie poddam się!

„To nie tak, żeby brać to co dają Tylko ambitni na podium stają. Mierzyć wysoko, i wierzyć w to mocno. Nawet jak przegrasz, zostaje ci godność. Dzięki niej stajesz, i biegniesz dalej. Prosto do celu, by w końcu go osiągnąć.

 

 

 

http://m.youtube.com/watch?v=4Y0OjXN095Q

Nie rób tego, proszę.

„Nie przyzwyczajaj się do mnie, nie zapamiętuj mojej twarzy, ani mojego uśmiechu. Nie zapamiętuj koloru moich oczu, ani rys na moich dłoniach. Nie zapamiętuj mojego zapachu, ani moich perfum, które poczujesz. Nie zapamiętuj tego co lubię, ani tego czego nienawidzę. Nie zapamiętuj co jest dla mnie ważne, a co jest mało istotne. Nie zapamiętuj mnie, ani tego co we mnie jest. Nie zapamiętuj moich słów, ani żadnych moich gestów. Nie zapamiętuj mojej osoby, nie mozesz jej zapamiętywać. Rozumiesz? Bo kiedy Ty już to wszystko zapamiętasz, kiedy dojdziesz do wniosku, że wiesz o mnie wszystko, właśnie wtedy kiedy Twoje serce wypełni się moją osobą. To ja odejdę. Mam w zwyczaju uciekać przed kimś kto mnie kocha. Nie umiem zawierać przyjaźni, gdzie z jednej strony ciągnie się poczucie miłości. Nie umiem, bo być może tak się nie da. Być może. Ale jedno wiem, nigdy, przenigdy nie przywiązuj się do mnie. Bo zaboli”.

 

Między mną a Tobą

zdejmij swoją maskę

Ciebie też tak bardzo męczy to ciągłe bycie silnym, odważnym i cieszącym się życiem? Mnie tak. Nie jestem już silna bo często upadam. Boje się wszystkiego,  nie chce udawać. A cieszyć się życiem? Juz dawno nie cieszę.

Dlatego powiedz, po co to wszystko? Po co wstajesz rano, wypijasz hektolitry kawy i wypalasz dziesiątki papierosów? Myślisz, że to Ci pomoże, chwilowe pobudzenie? Już nie jest tak łatwo. Życie nie cieszy tak jak kiedyś. Ciągłe „musisz”. Bo „musisz” coś zrobić, bo tak trzeba. Bo „musisz” dać coś od siebie, aby otrzymać w zamian. Bo „musisz” być miła, bo nie wypada. Bo „musisz” udawać, że jest ładnie, pięknie.  Czy kiedykolwiek ktoś zapytał czy „mogę” bądź „chce”? Nie, ciągle „musisz”. – Otóż nie. Ja dziękuję, nic nie musze. Mogę tylko chcieć.

zapomnij

„Dopiero po czasie dowiadujemy się kim jesteśmy, kim zawsze byliśmy w oczach ludzi, których ceniliśmy ponad własne życie. Ile tak naprawdę dla Nich znaczyliśmy, jaką wartość miały te wszystkie słowa, czym była każda obietnica. Dopiero po czasie okazuje się, że wszystko co było tak cholernie ważne i cudowne, było niczym, nie liczyło się, że wszystko było ściemą, każdy uśmiech i każda łza dla Nich, była czymś nieważnym…”

 

Bolało. Żałowałam. Zapomnę.

podsumowując

Dziś 26 czerwca 2015 roku. Dzień zakończenia roku szkolnego. Tak naprawdę rozpoczęły się ostatnie wakacje w moim życiu. Potem już tylko matura, egzamin, studia i kompletnie „nowe życie”.

Wracając wspomnieniami do tych wakacji, kiedy to byliśmy jeszcze dziećmi. Pamiętam każde chwile spędzone ze znajomymi. Wieczorne rozgrywki piłkarskie, gry i zabawy jak to za dzieciaka. Każda chwila była wykorzystana do maksimum. Późne powroty do domu i tłumaczenie rodzicom dlaczego tak późno i co się robiło. Po tylu latach, wspominam to z szerokim uśmiechem na ustach. Po prostu było pięknie. Śmiechy, rozmowy do rana, kłótnie, których nikt nie znał przyczyny ale kłóciło się bo Twoje musiało być na wierzchu. To wszystko teraz jest tylko wspomnieniem. Wspaniałym wspomnieniem beztroskiego dzieciństwa, które już przemineło… Z 10 lat temu z przerażeniem patrzyłam w przyszłość, bojąc się tego co przede mną. Tyle samo lat później znowu się boje. Już nie tak bardzo tego co przede mną tylko tego, że zapomnę wszystko to co już przeżyłam. Nie żałuję żadnej chwili, minuty a nawet sekundy. Wszystko było beztroskie, takie jakie powinno być. Dziękuję za wspomnienia i pragnę tworzyć nowe.

 

kolejny etap

Nagle przychodzi taki dzień jak dzisiaj, kiedy uświadamiasz sobie, że właśnie zakończył się pewien etap w Twoim życiu. Dobry czy zły? Nie wiem, sam musisz to ocenić. Na początku był strach przed nieznanym, przed tym co możesz przez to stracić a co zyskać. Wielkie nieporozumienia, zawody i wszystko co złe. Jak też wielkie szczęście, które otrzymałam.Teraz jednak podsumowując ten czas, wiem jak wiele dla mnie znaczył, na nowo nauczyłam się życia. Będzie mi tego brakować. Znowu zaczynam nowy etap w swoim życiu…

Odpowiedz

Czy Ty też zastanawiasz się czasem, dlaczego życie układa się tak jak się układa? Dlaczego po chwili szczęścia następuje smutek, żal i rozpacz? Dlaczego szczęście jest uczuciem tylko chwilowym? Dlaczego nie potrafisz go utrzymać na dłużej? Dlaczego ludzie bez których nie wyobrażasz sobie życia odchodzą? Dlaczego tak bardzo zależy Ci na innych? Dlaczego nie myślisz o sobie? Dlaczego przekładasz szczęście innych nad swoje? Dlaczego to wszystko jest takie trudne? Dlaczego czytając to, zaszkliły Ci się oczy? Odpowiedz mi. Dlaczego?