Albo ja jestem dziwna albo cały ten świat jest popieprzony. Teraz, gdy próbuje układać swoje życie od nowa powraca przeszłość. Sprawy, które dla mnie zostały zakończone ciągną się za mną. Nie wiem co robić, pogubiłam się. Tracę siebie i wszystkich w okół. Wszystko jest takie bez sensu i nie mogę ruszyć na przód. Gubi mnie naiwność. Gubi mnie wrażliwość i empatia. Pomagając innym, gdzieś tam w głębi liczy się na pomoc dla siebie w trudnych sytuacjach. I tak jak teraz zostałam sama. Nie ma tych, którzy mieli być zawsze. Tych, na których liczyłam, tych którym oddałam cząstkę swojego serca. Dalej jednak  tego nie żałuję. Może to moja głupota, być dla kogoś zawsze a nie odczuwać tego z wzajemnością. Trudno, taka jestem.

Inaczej się żyje, wiedząc, że ktoś cię kocha.

Odpuszczam, wysiadam, nie potrafię.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.