Miłość

Miłość jest do dupy. Taka jest prawda.

Kiedy ja kocham Ciebie, Ty nie kochasz mnie. Kiedy Ty kochasz mnie, ja nie kocham Ciebie.

Po co komu związek, jeśli prędzej czy później wszystko się skończy? Ludzie się zakochują, są szczęśliwi, biorą ślub, jest miło i przyjemnie, rodzą im się dzieci, żyją, umierają. Lepiej chyba jest być samotnym i nieszczęśliwym ;(

 

 

 

 

 

 

 

 

Hmmm

Dawno nie pisałam.. Bo co? Bo nie miałam o czym pisać? Myślę, że nie. Nie odnajduję się w tym świecie. Nie wiem. Myśle, że może tym razem będzie inaczej. Jednak nie, zawsze ta sama chora nadzieja. Nadzieja na coś co nigdy się nie wydarzy. Ten blog jest swego rodzaju pamiętnikiem, może nie tak bardzo osobistym bo jednak w sieci. Moi znajomi nie wiedzą, że pisze. Po co mam się chwialić, że w innym świecie opisuje swoje życie. Przed nimi nie mam odwagi się otworzyć. W sumie może nie chce. Ten świat pędzi do przodu po trupach, więc komu potrzebne są czyjeś problemy. Świat pełen jest zadufanych w sobie osób, które nie liczą się z uczuciami. Na przykład Ty. Uważasz, że jesteś jakiś lepszy? Że tak wiele w życiu wycierpiałeś? Że tak bardzo Cię zraniłam, że Ty teraz ranisz mnie? Za każdym razem jak to tylko możliwe? Grasz na moich uczuciach, jakbyś grał na PS. Sorry Kolego ale ja nie jestem nikim. Mówisz, że znacze dla Ciebie więcej niż ktokolwiek a potem tak po prostu odchodzisz. Ja zostaje z niczym. Jak zawsze. Ale dla mnie też kiedyś wzejdzie słońce. Tylko dla mnie. Wtedy Ty będziesz błagał o wybaczenie a ja przejdę obok Ciebie i tylko się uśmiechne. Poczuj to, co ja czuje. Zakochani pierwszy raz, tak prawdziwie. To coś niepowtarzalnego, nie do opisania. Ale uczucie mija, a dziura w sercu pozostanie na zawsze.